Podział majątku wspólnego - adwokat w Gliwicach

Prowadzimy sprawy o podział majątku wspólnego po rozwodzie i po ustanowieniu rozdzielności majątkowej - zarówno zgodne, gdzie rolą pełnomocnika jest bezpieczne ułożenie porozumienia, jak i sporne, w których stawką bywa mieszkanie, firma albo rozliczenie pieniędzy wniesionych z majątku osobistego.

Co wchodzi do majątku wspólnego, a co zostaje osobiste

Z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje wspólność ustawowa i obejmuje ona co do zasady to, co małżonkowie nabyli w jej trakcie - w tym wynagrodzenie za pracę i dochody z działalności. Osobistym pozostaje natomiast zwykle to, co każde z nich miało wcześniej, a także przedmioty nabyte w drodze dziedziczenia czy darowizny, o ile spadkodawca lub darczyńca nie postanowił inaczej.

Praktyka rzadko bywa tak czysta. Mieszkanie kupione przed ślubem, ale spłacane później wspólnie, firma założona przed małżeństwem i rozwinięta w jego trakcie, oszczędności pomieszane na jednym rachunku - to typowe sytuacje, w których o wyniku sprawy decyduje nie sama zasada, lecz udokumentowanie przepływów.

Kiedy podział jest w ogóle możliwy

Dopóki trwa wspólność ustawowa, majątku wspólnego zasadniczo nie dzieli się. Droga otwiera się dopiero po jej ustaniu, czyli najczęściej po rozwodzie, po umownym ustanowieniu rozdzielności u notariusza (o wariantach takiej umowy piszemy w poradniku kiedy intercyza ma sens) albo po sądowym ustanowieniu rozdzielności - to ostatnie bywa jedynym wyjściem, gdy jeden z małżonków trwoni majątek lub uniemożliwia zarząd.

Trzy drogi podziału

  1. Umowa między małżonkami. Najszybsza i najtańsza, wymaga jednak zgody co do wszystkiego. Jeżeli w skład majątku wchodzi nieruchomość, konieczna jest forma aktu notarialnego.
  2. W ramach sprawy rozwodowej. Sąd przeprowadzi podział tylko wtedy, gdy nie spowoduje to nadmiernej zwłoki w postępowaniu - w praktyce więc przy majątku bezspornym.
  3. Odrębne postępowanie sądowe. Właściwa droga dla spraw spornych. Sąd ustala skład i wartość majątku, wielkość udziałów oraz rozlicza nakłady, a następnie decyduje o sposobie podziału.

Nierówne udziały i rozliczenie nakładów - tu toczy się prawdziwy spór

Domyślnie udziały małżonków w majątku wspólnym są równe, ale nie jest to reguła bezwzględna. Można żądać ustalenia nierównych udziałów, powołując się na ważne powody oraz na różny stopień przyczynienia się do powstania majątku. Sąd ocenia przy tym również nakład osobistej pracy przy wychowaniu dzieci i we wspólnym gospodarstwie, więc argument o wyższych zarobkach sam z siebie niczego nie przesądza.

Drugim stałym punktem sporu jest rozliczenie nakładów i wydatków - tego, co jedno z małżonków wniosło z majątku osobistego na majątek wspólny, i odwrotnie. Typowo chodzi o wkład własny z pieniędzy sprzed małżeństwa, darowiznę od rodziców przeznaczoną na mieszkanie albo remont finansowany ze spadku. Te roszczenia trzeba zgłosić i wykazać, bo sąd nie rozlicza ich z urzędu.

Mieszkanie z kredytem

To najczęstszy i najbardziej niedoceniany problem całej sprawy. Sąd dzieli majątek, ale nie zwalnia nikogo z długu wobec banku - orzeczenie nie wiąże wierzyciela. Jeżeli oboje małżonkowie są kredytobiorcami, po podziale nadal odpowiadają wobec banku tak jak dotychczas, niezależnie od tego, komu przypadło mieszkanie.

Dlatego przy nieruchomości obciążonej kredytem sam wyrok rzadko kończy sprawę. Równolegle trzeba prowadzić rozmowy z bankiem o przejęciu długu przez jedną osobę albo tak ułożyć rozliczenie spłat, żeby osoba pozostająca przy kredycie nie została z podwójnym obciążeniem. Planujemy to od początku, a nie po ogłoszeniu orzeczenia.

Skład ustala się na jedną datę, wartość na inną

To reguła, która zaskakuje najczęściej, a potrafi przesądzić o wyniku całej sprawy. Sądy przyjmują, że skład majątku wspólnego ustala się według stanu na chwilę ustania wspólności - czyli zwykle na dzień uprawomocnienia się wyroku rozwodowego - natomiast wartość poszczególnych składników według cen z chwili orzekania o podziale.

Praktyczne skutki są dwa. Po pierwsze, to, co którekolwiek z małżonków nabyło już po ustaniu wspólności, do podziału nie wchodzi. Po drugie, jeżeli między rozwodem a sprawą o podział minęło sporo czasu i mieszkanie w tym okresie zdrożało, rozliczenie następuje według ceny dzisiejszej, a nie tej sprzed lat. Dlatego moment złożenia wniosku bywa decyzją o wymiernej wartości, a nie tylko formalnością - i omawiamy ją, zanim sprawa ruszy.

Wartość spornych składników ustala zwykle biegły. Przy nieruchomości i przy przedsiębiorstwie jest to praktycznie nieuniknione, więc wliczamy ten etap w plan sprawy od początku.

Kto spłacał kredyt po rozwodzie i jak to rozliczyć

Bardzo częsta sytuacja: wspólność ustała, ale raty dalej płaci jedno z małżonków - zwykle to, które zostało w mieszkaniu. Takie spłaty nie przepadają. Rata uregulowana po ustaniu wspólności z własnych środków w części obciążającej drugą stronę stanowi podstawę roszczenia o zwrot, które zgłasza się w sprawie o podział majątku.

Warunek jest jeden i czysto praktyczny: trzeba mieć czym to wykazać. Potwierdzenia przelewów, historia rachunku i harmonogram kredytu są tu ważniejsze od jakiegokolwiek argumentu prawnego. Jeżeli spłacasz kredyt sam po rozstaniu, zacznij gromadzić te dokumenty od pierwszej raty, nawet jeżeli o podziale nie myślisz jeszcze poważnie.

Analogicznie rozlicza się nakłady na wspólną nieruchomość poniesione po ustaniu wspólności - remont, podatki, opłaty eksploatacyjne. Również one wymagają udokumentowania, a nie samego oświadczenia.

Co przygotować

  • wyrok rozwodowy lub akt notarialny ustanawiający rozdzielność
  • dokumenty nieruchomości - akt nabycia, numer księgi wieczystej, umowa kredytu i historia spłat
  • dokumenty pojazdów, rachunków, lokat, jednostek uczestnictwa
  • dokumenty firmy, jeżeli któreś z małżonków prowadzi działalność
  • dowody na pochodzenie środków z majątku osobistego - umowy darowizny, postanowienia spadkowe, potwierdzenia przelewów

Najczęstsze pytania

Czy majątek zawsze dzieli się po połowie?
Nie zawsze. Punktem wyjścia są udziały równe, ale przy ważnych powodach i różnym stopniu przyczynienia się do powstania majątku można żądać ustalenia udziałów nierównych. Sąd bierze przy tym pod uwagę także pracę przy wychowaniu dzieci i w gospodarstwie domowym.

Czy da się podzielić majątek jeszcze przed rozwodem?
Zwykle wymaga to wcześniejszego ustanowienia rozdzielności majątkowej - umownie u notariusza albo, gdy druga strona się nie zgadza, na drodze sądowej. Dopiero po ustaniu wspólności otwiera się droga do podziału.

Co z firmą prowadzoną przez jednego z małżonków?
Przedsiębiorstwo bywa najtrudniejszym składnikiem, bo wymaga wyceny i rozstrzygnięcia, co powstało przed małżeństwem, a co w jego trakcie. W takich sprawach wycena biegłego jest zwykle nieunikniona i to ona decyduje o wyniku.

Czy kredyt hipoteczny też podlega podziałowi?
Sąd dzieli majątek i rozlicza spłaty między małżonkami, ale nie zmienia umowy z bankiem - wobec niego oboje kredytobiorcy odpowiadają dalej. Zmiana strony umowy wymaga zgody banku, o którą trzeba zabiegać osobno.

Jeżeli sprawa rozwodowa jeszcze się toczy, prowadzimy ją na stronie spraw rozwodowych - tam też wyjaśniamy, kiedy sąd rozpozna podział już w wyroku rozwodowym. Pozostałe sprawy majątkowe w rodzinie omawiamy w ramach prawa rodzinnego, a rozliczenia po śmierci małżonka - w prawie spadkowym.